Enabled.pl - technologiczny portal informacyjny

Kaspersky vs. Panda – pojedynek o bezpieczeństwo

Dodano: 30.07.2009
Kaspersky vs. Panda – pojedynek o bezpieczeństwo

Kaspersky cz.1

Postanowiłem zainstalować owego Kaspersk’iego. Płytka w napęd i po chwili pojawiło się menu powitalne. Instalacja długo nie trwała, za to update trochę czasu jednak zajął. Szybki restart blaszaka i już mogłem cieszyć się „kompletną ochroną”, jak głosi slogan reklamowy na pudełku. Po dość długim czasie oczekiwania na załadowanie się Kacpra, czyli do momentu, gdy w tray’u ukazała się czarno-czerwona literka „K”, oczy me ujrzały takie oto okienko:

Kaspersky Internet Security

Przeanalizujmy zatem poszczególne opcje jakie znajdziemy w tym niezbyt czytelnym panelu sterowania programem. Zacznijmy od ochrony antywirusowej, która to dzieli się na 3 moduły. Pierwszy z nich skanuje na bieżąco zawartość pamięci RAM oraz pliki, które są modyfikowane, tudzież tworzone, podczas pracy innych programów. Drugi z modułów zajmuje się sprawdzaniem zawartości poczty i komunikatorów. Kaspersky bez problemu integruje się z Thunderbird’em czy Outlook’iem. Ostatni z nich monitoruje ruch, jaki się generuje podczas przeglądania stron internetowych, tj. wszelakie pliki, jakie wtedy się pobierają. Następna funkcja obrony przed „złem tego Internetu” to funkcje ochrony online. Mamy tam trzy podgrupy: zabezpieczenie przed phishingiem, czyli przed podszywaniem się osób trzecich pod prawdziwe instytucje (np. banki), system zapobiegania włamaniom oraz moduł broniący przed niegdyś głośnym problemem dialerów. Kolejna jest „Ochrona Systemu”. Znajdują się tam: filtrowanie działań aplikacji i zapora sieciowa.

Co do samej zapory, to działa ona naprawdę szybko i nie „muli” zbytnio aplikacji, które po raz pierwszy włączamy na komputerze. Co też bardzo ciekawe, rzadko pyta nas o zdanie – najczęściej firewall sam podejmuje słuszne działanie. Jeszcze tylko została mała ciekawostka w tej sekcji – ochrona proaktywna. Co to robi? Otóż moduł ten odpowiada za analizowanie aplikacji pod kątem tego czy są niebezpieczne, potrafi je zatrzymać, nawet gdy rodzaj zagrożenia, jakie stanowią, czy jakimi wirusami są zainfekowane nie występują jeszcze w bazie danych. Algorytm jest dość skomplikowany, bo analizuje między innymi takie rzeczy jak uruchamianie przeglądarek z parametrami czy wtargnięcia do procesów. Ochrona przed wszelakim spamem, wyskakującymi okienkami i kontrola rodzicielska to „dział” filtrowanie.

Co ciekawe, Kacper nie chciał mi blokować okienek w Firefox’ie, co innego w IE. Każdy z poszczególnych modułów można ustawiać według własnych potrzeb, oraz, jeżeli zajdzie taka potrzeba – po prostu wyłączyć. Fajnie, że dla każdego modułu można uzyskać szczegółowe statystyki.

Dodaj do:
Komentarze do artykułu